Blockchain jest technologią nową, której wszystkie możliwe zastosowania nie zostały jeszcze odkryte, a która może mieć znaczący wpływ na wiele dziedzin życia już niedługo. Z blockchainem wiąże się także wiele interesujących problemów prawnych. Warto jest więc poznać podstawy jego działania.

O blockchainie zaczęło się mówić kilka lat temu, najpierw wśród bardzo wąskiego grona ludzi zainteresowanych nowymi technologiami. Po jakimś czasie blockchain był kojarzony przez coraz więcej osób za sprawą kryptowalut, w tym w szczególności bitcoina (…).

Zawirowania na rynku tej waluty wirtualnej, w tym np. duże wahania jej wartości oraz różnego rodzaju przedsięwzięcia o wątpliwej legalności sprawiły, że duża część opinii publicznej ma o blockchainie zdanie raczej negatywne. Biorąc pod uwagę potencjał technologii blockchain, wykraczający daleko poza kryptowaluty, nie jest to sytuacja pożądana. Dlatego też warto poznać podstawy funkcjonowania tej technologii, która w niedalekiej przyszłości może odgrywać znaczącą rolę w naszym codziennym życiu. Należy mieć przy tym na względzie, że niniejszy artykuł dotyczy jedynie podstawowych pojęć dotyczących tego zjawiska i jego celem nie jest szczegółowe odnoszenie się do licznych problemów prawnych, które łączą się z blockchainem i o których przygotowano juz liczne szczegółowe opracowania, zarówno polskie, jak i zagraniczne.

Blockchain jest technologią rozproszonego rejestru – rozproszoną bazą danych. Bazę tę tworzą znakowane czasem bloki stanowiące grupy transakcji, zabezpieczone kryptograficznie. Te bloki z kolei są ze sobą powiązane, tworząc łańcuchy bloków. Te wszystkie elementy są obudowane oryginalnym protokołem, odróżniającym blockchain od innych rozproszonych baz danych. Należy mieć jednak świadomość, że blockchain nie jest jedynym istniejącą technologią rozproszonego rejestru.

Wartością dodaną blockchaina jest to, że transakcje (i dotyczące ich zapisy), które raz zostały na blockchainie przeprowadzone, nie mogą ulec zmianie. Nie wchodząc tutaj w technicznie szczegóły – poszczególne transkacje są walidowane (potwierdzane) przez uczestników sieci na zasadzie konsensusu i dodawane do łańcucha bloków transakcji i co do zasady nie ma możliwości „odwrócenia“ transakcji – każda zmiana powodowałaby konieczność zmiany całego łańcucha bloków. Ta cecha blockchaina daje pewność, że raz wykonana transakcja, potwierdzona przez uczestników sieci, pozostanie w łańcuchu w swojej pierwotnej formie. Mechanizm osiągania konsensusu przy potwierdzaniu transakcji umożliwia współdziałanie nieznającym się nawzajem uczestnikom, którzy gdyby nie walidacja transakcji przez sieć – nie mieliby do siebie zaufania.

Nie oznacza to jednak, że uczestnicy rozproszonej bazy danych nigdy się nie znają. Wyróżnia się bowiem dwa podstawowe rodzaje rejestrów rozproszonych – prywatne i publiczne. Rejestr prywatny jest pobierany i udostępniany przez ograniczony krąg podmiotów, podczas gdy rejestr publiczny jest przeznaczony dla nieograniczonego kręgu odbiorców. Każdy z nich może być udostępniany za uprzednią zgodą (permissioned) lub bez takiej zgody (permissionless). Jeżeli mamy do czynienia z blockchainem prywatnym udostępnianym za uprzednią zgodą, to oczywiste jest, że jego wykorzystanie może być zgoła inne niż do obrotu kryptowalutami. Może on służyć np. jako narzędzie do zabezpieczenia wrażliwej komunikacji wewnętrznej w organizacji lub jako repozytorium kluczowych dokumentów.

Jeszcze innym pojęciem są tzw. smart kontrakty (tzw. inteligentne kontrakty), tj. rodzaje więzi, które mogą powstawać w ramach rejestrów. Takie więzi są tworzone, monitorowane i egzekwowane za pomocą protokołu. Wygląda to w ten sposób, że strony ustalają pomiędzy sobą warunki, w których łączący je smart kontrakt ma być wykonany. Jeżeli ustalone warunki zaistnieją, to umowa jest wykonywana automatycznie i nie ma, co do zasady, wstrzymania jej egzekucji. Dzieje się to bez udziału jakichkolwiek osób trzecich. Smart kontrakty używane mogą być np. przy wyborze członków organów spółek, przy obsłudze transakcji na rynkach finansowych, jako tzw. trwały nośnik w w relacjach pomiędzy podmiotami rynku finansowego a jego klientami oraz w systemach zdecentralizowanej tożsamości. Co ciekawe, jakiś czas temu pojawiło się kilkanaście projektów, których celem było używanie blockchaina w pozasądowym rozwiązaniu sporów w drodze arbitrażu handlowego. Jakość tych pomysłów była zróżnicowana, niemniej jednak kilka z nich rozwijało idee, które po pewnych modyfikacjach mogą jeżeli nie zrewolucjonizować sektor rozwiązywania sporów, to go zdemokratyzować, tzn. ułatwić dostęp do arbitrażu handlowego podmiotom, których do tej pory nie było stać na prowadzenie postępowań w ten sposób oraz odciążyć tradycyjne sądy.

Omawiana technologia łączy się oczywiście z wieloma wyzwaniami w zakresie jej zgodności z istniejącymi regulacjami, np. z zakresu przeciwdziałania finansowaniu terroryzmu i praniu pieniędzy, ochrony danych osobowych,  ochrony konsumentów czy prawa podatkowego. Szczególnie w obszarze ochrony prywatności pojawiło się dużo wypowiedzi podkreślających, że istnieją pewne cechy blockchaina, które są bardzo trudne do pogodzenia z zasadami wynikającymi np. z RODO w zakresie prawa do bycia zapomnianym. W najbliższych latach tego rodzaju problemy będą tematem dyskusji nie tylko akademickich, ale także wśród praktyków. Ich realne konsekwencje są daleko idące i istotne dla podmiotów zainteresowanych inwestowaniem w tę technologię.

Nie ulega wątpliwości, że technologie rozproszonych rejestrów, w tym blockchain, będą dostarczać w najbliższym czasie wielu wyzwań prawnikom,  w szczególności tym zajmującym się nowymi technologiami i regulacjami. Jak widać z krótkiego opisu tej technologii zamieszczonego powyżej, ma ona wiele potencjalnych zastosowań, które wykraczają daleko poza obszar kryptowalut i modnych swego czasu initial coin offerings. Zarówno w Unii Europejskiej, jak i w Stanach Zjednoczonych i Azji organy regulacyjne wielokrotnie wypowiadały się co do swojego stanowiska co do tej technologii. Widoczne są podejścia mniej lub bardziej jej przyjazne, niemniej jednak należy podkreślić, że większość państw, w tym Polska, widzi w blockchainie szanse i stara się wdrażać tę technologię w służbie przedsiębiorstwom i w administracji publicznej. Co do sytuacji w Polsce to dość wskazać wprowadzone jakiś czas temu przepisy dotyczące prostej spółki akcyjnej i działania podejmowane przez środowisko notariuszy.

Wydaje się, że pomimo swojej pierwotnej złej prasy blockchain będzie zyskiwał na znaczeniu, dlatego też warto przyglądać się jego ewolucji i śledzić jego wpływ na biznes i nasze codzienne życie.


Katarzyna Szczudlik

adwokat specjalizujący się w prawie nowych technologi